Projekt EDGE

Projekt Edge to bardzo ambitny plan budowy modelu zbudowanego z myślą o tym, aby na każdym etapie budowy uwzględnić nowoczesne rozwiązania. Konstrukcja ma być maksymalnie lekka i mocna ! takie są założenia. Zupełne przeciwieństwo bezmyślnego budowania modeli cegieł z planów osób które nie koniecznie chcą lub być może nie umieją budowac lekko modeli.
Ten Edge powstaje od zera, praktycznie z rzutów zdjęć, jakiś szczątkowych planów... cel jest jasny, model ma latać 3D więc musi mieć duże stery i być lekki. Rozpiętośc zakładana to 160cm a waga około 3kg do lotu ! ambitny plan i wykonalny.
Silnik który będzie napędzał to małe cudeńko to Saito 100 a serwa część cyfrowych HD i Hitec.

Zdjecia będę na bieżąco uzupełniał jak tylko konstruktor tego modelu Maciek Olechnowicz będzie mi je podsyłał w miarę postępu prac ;-)



Przednia wręga.




Mocowanie podwozia.




Komponenty węglowe do wykonania łoża pod silnik, wręga mocująca to kilka warstw tkaniny węglowej która została wygrzana podczas schnięcia dla wzmocnienia, oszczędnośc takiego rozwiązania z węglem to około minus 70g oszczędnośc w stosunku do tradycynej budowy drewnianej.




I po wstępnym złożeniu... kąty są już ustawione chwilę później wszystko zostało zabezpieczone rowingiem węglowym.




Wstępnie wykonana 'rama' kadłuba.




Teraz czas na pokrycie boków, tutaj znajdzie się balsa o średniej wadze 3mm zabezpieczona rowingiem.




Czy te patyczki węglowe nie wyglądają ślicznie ? ;p lekko i wystarczająco mocno niestety zajmuje to dużo więcej czasu ;-(







Ster kierunku, decyzja zapadła ma być profil i do tego bezszczelinowo ! na dokładkę statecznik ma być demontowalny ale system demontażu nie może obciążac modelu. Cel jak widać na zdjęciach został osiągnięty. W tak małych modelach nikt nie robi demontowalnych stateczników a w tym modelu będzie to kierunek i stat poziomy! o ile na cotygodniowe wyjazdy nie jest to problemem, o tyle jak jedziesz małym samochodem 600km na taki Żar to takie rozwiązanie rozwiązuje wiekszośc problemów transportowych.









Teraz czas na tyłek kadłuba i system mocowania demontowalnego statecznika poziomego





Model nie ma byc kanciaty to i trzeba czasami pogiąć balsę ;-) zamiast robić konstrukcję pod wygięcie garba zostanie wygięty depron termicznie, szybko odpornie na urazy/przypadkowe zgniecenia i lekko.








Na razie chwilowo rura mocująca skrzydła będzie aluminiowa, docelowo węglowa ale kieszenie już są wykonywane. Tkanina została nasączona na szkle i wywalcowana wałkiem a na końcu odsączono żywicę papierowymi ręcznikami aby pozbyć się zbędnej żywicy.






CDN